Oglądasz wypowiedzi znalezione dla zapytania: Komody z ratanu





Temat: Pokoje - kąciki naszych maluchów
pokoj ma prawie 5 na 3,5 Tylko zastanawiamy sie, bo za drzwiami jest sporo miejsca na zabudowana szafe.
Narazie jestem zdecydowana na komode i przewijak z pierwszego obrazka, ale przewijak w stylu z drugiego. Tylko zamiast szybek chyba bedzie ratan jeszcze musze sie zastanowic, bo to wlasciwie kurz sie zbiera.
Do tego wiszaca polke nad przewijakiem i regal.
No, a jesli zrobimy szafe to wtedy zaplanuje odrazu czesc dla maluszka na wiszace rzeczy



Temat: STYCZNIÓWKI / LUTÓWKI 2007
Kasylwia-bardzo mi się to łózeczko podoba i sami planowaliśmy takie kupic, ale ponieważ mamy dwie wielkie ratanowe szafy i komode w pokoju Nadii stwierdzilismy ze szuflada do niczego nam sie nie przyda i kupilismy zwykle , proste drewniane łózeczko, ale to jest naprawde super- zastanawim sie tylko czy te płozy kołyski będą do czegokolwiek potrzebe?





Temat: JYSK - ktoś lubi? ;-)
lubię
zasłony są super, jak tylko jestem w jysk a jej jakaś promocja to kupuję
te pólprześwitujące używam jako firany, nie łapią tak kurzu jak żakardowe, tylko prasować je trzeba,
z jyska mam też meble ratanowe okrągłe siedzisko i komodę i jestem bardzo zadowolona



Temat: Ascendent a to, czym się otaczamy
W moim domu daje się chyba łatwo zauważyć wpływ Raka.Mieszkam w kamiennicy. Największe plusy poza tym że najstarsi sąsiedzi znają moją rodzinę od 1920 to wysokie sufity, spore okna oraz miejsce na zrobienie kominka. Komodę odziedziczyłam po dziadku, serwantkę po babci a resztę mebli w salonie po rodzicach.Za nic bym ich nie wymieniła bo jako Bykowi wydają mi się o wiele piękniejsze i solidniejsze niż jakieś takie wątłe współczesne metale i plastiki.W widocznym miejscu trzymam zdjęcia po pradziadkach oraz oprawione w ramę duże zdjęcie babci.Mam ładne albumy w które włożyłam sporo pracy a także pamiątki w koszyku( nawet takie drobne że ktoś siedział u mnie w mieszkaniu i coś tam sobie na kartce napisał zabawnego) Pewnie za sprawą lekkiej modyfikacji wprowadzonej przez Księżyc w Wodniku pociąga mnie styl kolonialny jako opcja alternatywna dla przytulnych , bardziej wiejskich klimatów z sowitymi kanapami obitymi kolorową tkaniną, poduszkami.Skóra całkiem odpada.Może być ratan, wiklina ewentualnie jakiś mosiężny czy pozłacany element ale nade wszystko stare , pachnące drewno.Także na podłodze w postaci parkietów. Światło tylko boczne( lampy) nie cierpię wręcz górnego, pozdejmowałam żyrandole w pokojach.Ładne rzeźby, obrazy, malowana porcelana( najlepiej zabytkowa) to pewnie dodatki od Byczej, solarnej strony.Oczywiście nie w nadmiarze bo za graciarnią zdecydowanie nie przepadam.Wolę mniej ale na pewno pięknie( trochę pod ekskluzywnie bo to się najczęściej łączy niestety) Do tego nie wyobrażam sobie żeby książki zakopać gdzieś w niewidocznym miejscu.Kiedyś planuję zrobienie sobie tradycyjnego gabinetu w którym książki będą z każdej strony poustawiane do sufitu.Trzymam też te stare , niezwiązane z moimi zainteresowaniami, które odziedziczyłam.To jest dla mnie wartość sama w sobie.
W oknach oczywiście firanki zmieniane w zależności od nastroju , pory roku.Wszelkie rolety lub tym bardziej brak zasłonięcia raczej odpada.